Zwątpienia.
Każdy, prawda?
Tak jak ja teraz.
Mówi się o toksycznych znajomościach, związkach, o ludziach, którzy wprawiają w zły nastrój, którzy wnoszą więcej złego niż dobrego, przestrzega się przed takimi kontaktami, radzi jak z nimi zakończyć, ale może to wcale nie jest takie łatwe?
Uzależnienie?
Myślisz, a może to ja jestem ten zły? A może to ja ciągle ranię? Może ja nie umiem się odpowiednio zachować?
Ach, Martynko, wywody iście filozoficzne.
A dzisiaj dzień deszczowy, szaro i ponuro, a mimo wszystko wcale nie tak źle jak by się wydawać mogło. Deszcz też może wprawiać w dobry nastrój, na szczęście mnie wprawił, kwestia przypadku. Lubicie deszcz? Ja nie. Wiem jednak, że deszcz jest potrzebny. Pozwala zrozumieć, jak wielką wartością jest słońce. Bo zawsze, choćby nie wiem jak długo padało, zawsze mamy pewność, że słońce się pojawi. Im dłużej pada tym bardziej je doceniamy, czyż nie? To tak jak ze szczęściem. Im dłużej trwa smutek, tym cenniejszy jest każdy moment szczęścia.
I tego się trzymajmy.
A tak na marginesie - słońce, pozwalam ci już wyjść. Wyjdź dla mnie.