czwartek, 2 października 2014

Coś wspaniałego

Mam ochotę na coś wspaniałego.
Właściwie, no kto nie ma? Gdyby tak spełniło się choć jedno z moich marzeń, którekolwiek. Na razie tylko pracuję nad ich spełnieniem, wylewam siódme poty, opłaci się? Zobaczymy. Polecam wszystkim pracę nad spełnieniem marzeń, nawet jak Wam się nie uda, nie będziecie mieli do siebie żalu. Ja mimo wszystko nie mam.
A teraz wpadam w trans.
Sypka Warszawa.
Kocham tę piosenkę.
Po prostu muszę ją śpiewać.
Jeżeli nie chce Ci się szukać, jest tutaj.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz